Motywacja to pojęcie, które odgrywa ogromną rolę w procesie budowania nowych nawyków i wprowadzania zmian w życiu. Warto zastanowić się, czy motywacja nie przejęła zbyt dużej kontroli nad tym, co jesteśmy w stanie osiągnąć.
W Nowym Roku, gdy tak wiele osób postanawia coś zmienić, dialog na temat motywacji wydaje się konieczny. Zbyt często nieświadomie pozwalamy motywacji przejąć kontrolę nad naszymi działaniami, co prowadzi do porzucenia nowych nawyków. Uświadomienie sobie, że motywacja jedynie pomaga w rozpoczęciu, a utrzymanie nawyków zależy od samodyscypliny, może okazać się krokiem milowym we własnym rozwoju. Nie musisz bowiem czekać, aż znowu odnajdziesz zapał do działania. Zamiast tego postaw na inne, bardziej sprawdzone sposoby, które jednocześnie pomogą Ci w ćwiczeniu samodyscypliny.
Dlaczego motywacja jest złudna?
Prawdopodobnie kojarzysz dwa stany związane z rozpoczynaniem nowych długoterminowych celów. Pierwszy to ekscytacja i pozytywne nastawienie, które jej towarzyszy. Drugi natomiast to pierwszy kryzys, gdy nagle brakuje chęci. W tym momencie 90% osób zaniecha dalszego dążenia do spełnienia swojego marzenia.
Motywacja to stan emocjonalny, związany z pozytywnymi przeżyciami, które popychają do działania i koncentrują uwagę na pozytywnych aspektach trudnych zadań. Są jednak niezwykle ulotne i zmienne, dlatego w pewnym momencie zanikają. To zupełnie naturalne! Nie ma w tym nic dziwnego. To sprawia jednak, że taki początkowy zapał jest idealny na początek – popycha Cię na linię startu i dodaje energii na początku. Wraz z wygasaniem odbiera chęci, energię i siły. Właśnie dlatego coraz częściej mówi się, że to nie motywacja powinna wpływać na Twoje działania, a samodyscyplina. Czekanie, aż motywacja powróci, by znów zacząć, to płonna nadzieja. Efekt będzie taki sam.
Czym zastąpić motywację, gdy zacznie wygasać?
Motywacja jest pozytywna, ponieważ pomaga w rozpoczęciu działań. Bardzo ważne jest jednak, aby w odpowiednim momencie zastąpić ją alternatywnymi sposobami na utrzymanie nowych nawyków. To zwiększy Twoje szanse na dopięcie swego i osiągnięcie celu.
Ustalaj realistyczne cele
Jednym z największych błędów na początku jest stawianie sobie zbyt ambitnych celów. Związane jest to z ekscytacją, jaka towarzyszy początkom motywacji. Nie daj jednak się im zmylić. Poświęć chwilę na zastanowienie się, jakie masz możliwości i co realnie jesteś w stanie osiągnąć na przestrzeni dni, tygodni i miesięcy. Wyznacz swoje słabe i mocne strony, rozważ, jak możesz je wykorzystać w osiągnięciu swojego celu. Ważną kwestią są również Twoje możliwości i inne obowiązki.
W ustalaniu realistycznych celów wszystko jest istotne. Jeśli wiesz, że już masz dużo obowiązków, to dodanie kolejnych może okazać się totalnie nietrafne. Przemęczenie nadmiarem zadań sprawi, że szybko zaniechasz nie tylko działań prowadzących do osiągnięcia nowego celu, ale również wszystkich innych, które wydają się już rutyną.
Buduj rutynę
Rutyna jest czymś, co bezwzględnie pomaga w życiu. Nie każdy ją lubi, ponieważ wiążę się z powtarzaniem wciąż tych samych czynności. To jednak dzięki niej stają się one nawykami, które przychodzą Ci z łatwością. Nie musisz zmuszać się do ich podejmowania ani czekać na kolejny zryw motywacyjny. Są naturalne niczym oddychanie, stają się codziennością.
Budowanie rutyny ma jednak swoje etapy. Pierwszym jest rozpoczęcie, w którym dużą rolę odgrywa motywacja. Drugi etap to moment, kiedy zaczyna Cię to męczyć. Wtedy musisz odnaleźć w sobie dyscyplinę. Po pewnym czasie pojawia się nawyk.
Zaufaj dyscyplinie
Dyscyplina to umiejętność utrzymywania kontroli i konsekwencji w działaniu, nawet gdy pojawiają się zwątpienie, zmęczenie czy niechęć. To działanie mimo wszelkim przeciwnościom. Oznacza trzymanie się konkretnych zasad, planów lub zobowiązań, które prowadzi do osiągnięcia założonego celu. To również zdolność do podejmowania trafnych decyzji, które mają na celu wspieranie dążenia do wypełnienia deklaracji.
Dyscyplina jest ważnym elementem osiągania długoterminowych celów, dlatego to właśnie ona powinna zastąpić motywację. Wymaga wytrwałości i zdolności do radzenia sobie z trudnymi sytuacjami. Nie jest jednak, w przeciwieństwie do motywacji, kierowana ulotnymi emocjami, co czyni ją doskonałym kompanem w spełnianiu marzeń.
Jak radzić sobie, gdy zapał mija, a dyscyplina jeszcze nie wspiera?
Wypracowanie własnej dyscypliny jest trudnym procesem. Niekiedy wymaga wielu porażek i potknięć, zanim ostatecznie umożliwi odsunięcie motywacji na bok. Jeśli jednak uda się ją osiągnąć, wszelkie zrywy emocjonalne nie będą już Ci potrzebne do rozpoczęcia. Jak zatem radzić sobie w momentach, gdy jest ciężko?
Przypomnij sobie, dlaczego zacząłeś
Twój cel z pewnością jest ekscytujący i niesie za sobą pozytywne zmiany. Nie zapominaj zatem o tym, gdy robi się ciężko. Wręcz przeciwnie, rozmyślaj o tym, co możesz osiągnąć, jeśli teraz się nie poddasz. Przypominaj sobie, jakie wartości Ci towarzyszą i jak szczęśliwy możesz być, gdy uda Ci się osiągnąć cel lub nawet spełnić marzenie.
Zadaj sobie pytanie: Dlaczego jest to dla mnie ważne? Co chcę osiągnąć? Odpowiedz na nie i zacznij działać.
Dostosuj wymagania do swoich możliwości
Pozostając w temacie realistycznych celów – na początku nie zawsze łatwo je wyznaczyć. Dlatego warto zachować w tym pewną elastyczność i pozwolić sobie na zmiany. Jeśli jakieś zadanie Cię przerasta lub intensywność określonych działań jest zbyt duża – zmniejsz je. To żadna ujma na honorze, a wręcz przeciwnie, może wspomóc Twoje dążenie do celu. Zdecydowanie łatwiej budować samodyscyplinę w sytuacji, gdy wykonywanie określonych czynności przychodzi nam z większą łatwością.
Otaczaj się wsparciem
Ważne, aby mieć wsparcie w dążeniu do swoich celów. Mogą to być ważne dla Ciebie osoby, które będę Ci pomagać dobrym słowem, bliscy mający podobne zainteresowania lub autorytety, z którymi będziesz się rozwijał. Zadbaj, aby Twoje otoczenie było motywujące, a nie demotywujące, ponieważ od niego w dużej mierze zależy Twój nastrój.
Skupiaj się na procesie
Wynik jest zawsze niezwykle kuszący. Warto jednak wyjść z założenia, że to cała droga, która prowadzi do mety, jest najważniejsza. To podczas niej zdobywasz cenne doświadczenie, trenujesz swoje samozaparcie i uczysz się nowych rzeczy. Lepiej poznajesz siebie, co może prowadzić do rozwoju własnej osobowości.
Nie pozwól sobie na myślenie
Czasami, gdy czujesz, że zwątpienie przejmuje kontrolę, trzeba wyłączyć myślenie. Po prostu wstać i robić to, co należy. Rozważanie różnych scenariuszy, chęci i niechęci może okazać się pierwszym etapem odpuszczenia. Twój mózg podsuwa Ci mnóstwo powodów, dla których nie warto podejmować wysiłku. Wskaże Ci mniej wymagające działania, które dadzą natychmiastowy wystrzał dopaminy. Na dłuższą metę zawsze jest to jednak gorsza opcja.

Gotów porzucić mit motywacji i postawić na samodyscyplinę? Chociaż może brzmieć to śmiesznie, to jest pierwszym krokiem do sukcesu i spełnienia. Przejęcie kontroli nad emocjami to fundament budowania samodyscypliny. Ta natomiast raz wytrenowana będzie Cię wspierać w różnych działaniach i sferach życia. Gwarantuję, że to może odmienić Twoje życie i pokazać Ci, że wprowadzanie nowych nawyków okaże się dużo łatwiejsze w przyszłości.
To również Cię zainteresuje!
Chcesz uczyć się efektywniej? Unikaj popełniania tych błędów!
