Początek nowego roku szkolnego dla wielu uczniów oznacza przede wszystkim powrót do obowiązków, porannego wstawania, sprawdzianów i długich godzin spędzonych w szkolnej ławce. Po kilku tygodniach wakacyjnej swobody trudno z dnia na dzień przestawić się na zupełnie inny rytm. Nic więc dziwnego, że pierwsze dni września bywają chaotyczne, a motywacja, która pojawia się wraz z zakupem nowych zeszytów, przygotowaniem szkolnej wyprawki i zapisaniem pierwszych planów, czasami znika szybciej, niż można się tego spodziewać. Wrzesień nie musi jednak oznaczać nerwowego nadrabiania obowiązków i próby zorganizowania wszystkiego jednocześnie. Wręcz przeciwnie – pierwszy miesiąc roku szkolnego to doskonały moment na spokojne przygotowanie się do kolejnych tygodni i miesięcy nauki.
Nie musisz od pierwszego dnia działać na najwyższych obrotach ani tworzyć planu, który wypełni każdą wolną minutę Twojego dnia. Znacznie ważniejsze jest znalezienie takiego sposobu nauki i organizacji, który będziesz w stanie utrzymać przez dłuższy czas. To właśnie we wrześniu możesz wypracować pierwsze nawyki, które później ułatwią Ci codzienne funkcjonowanie i pomogą uniknąć sytuacji, w której w listopadzie okaże się, że zaległości zaczynają rosnąć w niebezpiecznym tempie. W tym artykule dowiesz się, jak dobrze wykorzystać pierwszy miesiąc szkoły, aby wejść w nowy rok bez zbędnego chaosu i niepotrzebnego stresu.
Dlaczego pierwszy miesiąc szkoły jest tak ważny?
Wrzesień bardzo często traktowany jest jako miesiąc przejściowy. Lekcje dopiero się rozpoczynają, nauczyciele przedstawiają wymagania, pojawiają się pierwsze zapowiedzi sprawdzianów, a poważna nauka wydaje się jeszcze dość odległa. Właśnie dlatego łatwo dojść do wniosku, że można pozwolić sobie na kilka tygodni większego luzu i dopiero później zacząć działać na poważnie. Problem pojawia się wtedy, gdy podobne podejście przeciąga się również na październik. Materiał zaczyna się nawarstwiać, pojawiają się pierwsze zaległości, a kalendarz stopniowo wypełnia się kartkówkami, sprawdzianami, projektami i dodatkowymi obowiązkami.
Pierwszy miesiąc szkoły warto więc potraktować jako okres przygotowawczy. Nie chodzi o to, aby od początku września spędzać każdą wolną chwilę nad książkami, ale o to, aby spokojnie uporządkować swoją codzienność. To dobry moment na ustalenie priorytetów, poznanie nowego planu lekcji, sprawdzenie, które dni będą najbardziej intensywne, i wypracowanie pierwszego rytmu nauki. Jeśli zrobisz to odpowiednio wcześnie, kolejne miesiące mogą okazać się znacznie prostsze do opanowania.
Zorganizuj swoją szkolną rzeczywistość
Pierwsze tygodnie roku szkolnego bywają pełne nowych informacji. Nauczyciele przekazują zasady oceniania, terminy pierwszych sprawdzianów, wymagania dotyczące dodatkowych materiałów, informacje o projektach, konkursach czy zajęciach pozalekcyjnych. Jeśli nie zapisujesz najważniejszych rzeczy, bardzo łatwo można o czymś zapomnieć, a wtedy nawet niewielkie niedopatrzenie potrafi zamienić się w niepotrzebny stres. Właśnie dlatego już we wrześniu warto zdecydować, gdzie będziesz zapisywać swoje obowiązki.
Może to być tradycyjny planer, kalendarz, notes albo aplikacja w telefonie. Forma nie ma większego znaczenia, jeśli rzeczywiście będziesz z niej korzystać. Najważniejsze, aby wszystkie istotne terminy znajdowały się w jednym miejscu i żebyś regularnie do nich zaglądał. Zapisuj nie tylko daty sprawdzianów, ale również większe projekty, prezentacje, terminy oddania prac, zajęcia dodatkowe i inne obowiązki, które mogą zajmować Twój czas. Dzięki temu łatwiej zauważysz bardziej intensywne tygodnie i odpowiednio wcześniej zaczniesz przygotowania. Dobra organizacja nie polega na zaplanowaniu każdej minuty życia, ale na tym, aby nie musieć cały czas zastanawiać się, czy przypadkiem o czymś nie zapomniałeś.
Ustal swoje cele na nowy rok szkolny
Początek roku to również dobry moment, aby zastanowić się, czego właściwie oczekujesz od kolejnych miesięcy. Nie chodzi wyłącznie o średnią ocen, ponieważ cele mogą dotyczyć również systematyczności, poprawy wyników z konkretnego przedmiotu, przygotowań do matury, konkursu lub olimpiady czy lepszego radzenia sobie ze stresem. Dobrze określone cele pomagają nadać kierunek działaniu i przypominają, po co właściwie podejmujesz wysiłek. Jeśli wiesz, do czego dążysz, łatwiej jest podejmować codzienne decyzje dotyczące nauki i organizacji czasu.
Staraj się jednak unikać bardzo ogólnych postanowień. Zdanie „w tym roku będę się więcej uczyć” brzmi dobrze, ale trudno później ocenić, czy rzeczywiście udało Ci się ten cel osiągnąć. Znacznie lepiej określić coś bardziej konkretnego, na przykład regularne powtarzanie biologii dwa razy w tygodniu, przygotowywanie się do sprawdzianów z większym wyprzedzeniem albo ograniczenie nauki na ostatnią chwilę. Nie przesadzaj również z liczbą postanowień. Jeśli przygotujesz listę składającą się z kilkunastu zmian, istnieje duże prawdopodobieństwo, że po kilku tygodniach zrezygnujesz z większości z nich. Wybierz kilka aspektów, które rzeczywiście mogą mieć największy wpływ na Twój rok szkolny.
Nie próbuj od razu robić wszystkiego idealnie
Wrzesień sprzyja wielkim planom. Nowe zeszyty, nowy plan lekcji i początek kolejnego etapu często wywołują potrzebę zmiany swojej codzienności. Nagle pojawia się pomysł codziennej nauki przez kilka godzin, regularnego treningu i wcześniejszego chodzenia spać. Do tego dochodzi zdrowe odżywianie, czytanie książek i rozwijanie nowych zainteresowań. Wszystko brzmi bardzo dobrze, dopóki po kilku dniach nie zaczyna brakować energii. Wtedy ambitny plan może szybko stać się źródłem frustracji.
Znacznie lepiej zacząć od kilku niewielkich zmian. Możesz przygotowywać wieczorem rzeczy potrzebne na kolejny dzień i od razu zapisywać terminy sprawdzianów. Warto również poświęcać kilkanaście minut na powtórzenie najważniejszych informacji z lekcji. Kiedy te czynności staną się naturalnym elementem dnia, łatwiej będzie wprowadzić kolejne. Nie potrzebujesz idealnego początku roku szkolnego. Potrzebujesz systemu, który będzie działał również wtedy, gdy pojawi się zmęczenie, więcej sprawdzianów i mniej wolnego czasu.
Zacznij powtórki wcześniej, niż wydaje Ci się to konieczne
Jeśli jesteś w klasie maturalnej, wrzesień jest bardzo dobrym momentem na rozpoczęcie regularnych powtórek. Matura może wydawać się jeszcze odległa, ale kolejne miesiące mijają zdecydowanie szybciej, niż początkowo się wydaje. Odkładanie wszystkiego na później najczęściej prowadzi do sytuacji, w której wiosną ilość materiału zaczyna przytłaczać, a czasu na spokojne utrwalanie wiedzy jest coraz mniej. Warto więc od samego początku podejść do przygotowań rozsądnie i rozłożyć je na dłuższy okres.
Nie oznacza to oczywiście, że już od pierwszego tygodnia szkoły masz codziennie rozwiązywać całe arkusze maturalne. Zacznij spokojnie. Podziel materiał na mniejsze części i określ, ile czasu możesz rzeczywiście przeznaczać na powtórki w ciągu tygodnia. Regularność najczęściej przynosi lepsze rezultaty niż pojedyncze, wielogodzinne sesje nauki. Godzina powtórki kilka razy w tygodniu może okazać się znacznie skuteczniejsza niż cały weekend spędzony nad książkami raz w miesiącu. Jeśli przygotowujesz się do matury z biologii lub chemii, dobrym rozwiązaniem mogą być również gotowe planery, które pomogą Ci odpowiednio rozłożyć materiał i uporządkować kolejne etapy nauki.
Nie dopuść do powstania pierwszych zaległości
Jednym z największych problemów w trakcie roku szkolnego nie jest trudny materiał, ale jego nawarstwianie się. Jedna niezrozumiała lekcja nie stanowi jeszcze większego problemu. Jeśli jednak takich lekcji pojawi się kilka lub kilkanaście, nadrobienie wszystkiego może wymagać naprawdę dużej ilości czasu. Dlatego właśnie wrzesień jest dobrym momentem na wprowadzenie prostej zasady – jeśli czegoś nie rozumiesz, postaraj się wyjaśnić to możliwie szybko. Zapytaj nauczyciela, kolegę lub koleżankę, sięgnij do podręcznika albo skorzystaj z dodatkowych materiałów.
Nie odkładaj trudniejszych zagadnień tylko dlatego, że aktualnie nie masz sprawdzianu. Wiedza szkolna bardzo często budowana jest stopniowo, a kolejne tematy wynikają z poprzednich. Niewielka zaległość z września może więc utrudnić zrozumienie materiału omawianego kilka tygodni później. Regularne nadrabianie drobnych braków jest zdecydowanie łatwiejsze niż ratowanie sytuacji na kilka dni przed sprawdzianem, kiedy pojawiają się dodatkowo inne przedmioty i obowiązki.
Znajdź swój rytm nauki
Każdy uczeń funkcjonuje trochę inaczej. Jedni najlepiej uczą się zaraz po powrocie ze szkoły, a inni potrzebują najpierw chwili odpoczynku. Niektórzy wolą pracować rano, podczas gdy inni łatwiej koncentrują się wieczorem. Nie istnieje jeden idealny schemat dla wszystkich. Dlatego pierwszy miesiąc szkoły warto wykorzystać na obserwowanie siebie i swoich możliwości. Zwróć uwagę na to, kiedy najłatwiej jest Ci się skupić, jak długo potrafisz efektywnie pracować i co najbardziej Cię rozprasza.
Może się okazać, że siedzenie przez trzy godziny nad książką wcale nie jest skuteczne. Po pierwszych kilkudziesięciu minutach Twoje myśli mogą zacząć krążyć zupełnie gdzie indziej. W takiej sytuacji lepszym rozwiązaniem będą krótsze bloki nauki przeplatane przerwami. Nie porównuj również swojego planu z planami znajomych. Ktoś może uczyć się późnym wieczorem albo spędzać nad książkami kilka godzin dziennie, ale Ty nie musisz robić dokładnie tego samego. Liczy się efekt i regularność, a nie liczba godzin spędzonych przy biurku.
Zadbaj o sen i odpoczynek
Powrót do szkoły oznacza również zmianę rytmu dnia. Wakacyjne późne chodzenie spać i późne wstawanie trzeba zastąpić porannym budzikiem. Dla organizmu może być to spore wyzwanie, szczególnie podczas pierwszych tygodni. Nie lekceważ snu, ponieważ ma on ogromne znaczenie dla koncentracji, pamięci i samopoczucia. Zbyt krótki odpoczynek może sprawić, że nawet dobrze zaplanowana nauka będzie mniej efektywna. Wtedy również szkolne obowiązki mogą wydawać się bardziej męczące.
Nie oznacza to również, że każdą wolną chwilę po szkole powinieneś wykorzystywać na zdobywanie wiedzy. Odpoczynek nie jest stratą czasu. Spotkanie ze znajomymi, aktywność fizyczna, obejrzenie filmu, rozwijanie swoich zainteresowań czy zwyczajne leniuchowanie mogą być potrzebne, aby zachować odpowiednią równowagę. Najważniejsze jest znalezienie właściwych proporcji. Jeśli cały tydzień poświęcasz wyłącznie na naukę, prędzej czy później może pojawić się przemęczenie. Jeśli natomiast obowiązki są cały czas odkładane na później, szybko zaczną pojawiać się zaległości i związany z nimi stres.
Nie panikuj po pierwszych niepowodzeniach
Pierwsza słabsza ocena w nowym roku szkolnym nie oznacza katastrofy. Nie świadczy również o tym, że cały Twój plan był bezsensowny i niczego już nie da się zmienić. Każdemu zdarzają się gorsze dni, trudniejsze sprawdziany i materiał, który wymaga większej liczby powtórek. Warto potraktować takie sytuacje jako informację i zastanowić się, dlaczego wynik był słabszy. Czy zabrakło wiedzy? A może rozpocząłeś naukę zbyt późno? Czy problemem był stres, brak koncentracji albo niedokładne czytanie poleceń?
Samo niezadowolenie z oceny niewiele zmieni. Wyciągnięcie z niej wniosków może natomiast sprawić, że kolejny sprawdzian pójdzie zdecydowanie lepiej. Pamiętaj również, że początki bywają trudne i potrzebujesz trochę czasu, aby ponownie przyzwyczaić się do szkolnego rytmu. Nie wymagaj od siebie perfekcji od pierwszych dni września. Znacznie ważniejsze jest to, aby po niepowodzeniu umieć wrócić do działania i nie traktować jednej trudniejszej sytuacji jako dowodu na to, że cały rok będzie nieudany.
Po miesiącu sprawdź, co rzeczywiście działa
Pod koniec września warto zrobić niewielkie podsumowanie i zastanowić się, czy sposób organizowania obowiązków rzeczywiście Ci pomaga. Sprawdź, które postanowienia udało Ci się utrzymać, a które okazały się zbyt ambitne albo po prostu niepasujące do Twojego trybu życia. Być może zaplanowałeś zbyt wiele nauki na konkretne dni albo odkryłeś, że najlepiej pracuje Ci się o zupełnie innej porze, niż zakładałeś na początku miesiąca.
Nie bój się zmieniać planu. Jeśli po kilku tygodniach okazuje się, że konkretny sposób nauki nie przynosi rezultatów, nie ma sensu trzymać się go tylko dlatego, że we wrześniu wydawał się dobrym pomysłem. Plan powinien pomagać Tobie, a nie Ty podporządkowywać całe swoje życie planowi. Może się również okazać, że niektóre rozwiązania działają bardzo dobrze. Wtedy warto je kontynuować i stopniowo rozwijać. Pierwszy miesiąc szkoły ma być właśnie takim okresem testowania, obserwowania siebie i przygotowania podstaw pod kolejne tygodnie.

Dobry początek nie oznacza perfekcyjnego początku
Nowy rok szkolny nie musi rozpocząć się idealnie. Możesz zapomnieć o zadaniu domowym, dostać słabszą ocenę, zaspać albo przez kilka dni mieć zdecydowanie mniej motywacji. Takie sytuacje są normalną częścią szkolnej codzienności i nie przekreślają Twoich planów. Najważniejsze jest to, co robisz przez kolejne tygodnie i miesiące. Jeśli od początku postarasz się wprowadzić odrobinę porządku, regularności i rozsądnego planowania, znacznie łatwiej będzie Ci poradzić sobie w bardziej intensywnych momentach roku szkolnego.
Wrzesień wykorzystaj więc przede wszystkim na poznanie swojego nowego planu dnia, uporządkowanie obowiązków i stworzenie kilku prostych nawyków. Nie próbuj zmieniać wszystkiego jednocześnie, ponieważ małe działania wykonywane regularnie mogą przynieść zdecydowanie więcej korzyści niż ogromny zapał, który zniknie po dwóch tygodniach. Przed Tobą wiele miesięcy nauki, nowych doświadczeń, sukcesów, ale również trudniejszych chwil. Nie musisz być przygotowany na wszystko już teraz. Wystarczy, że dobrze wykorzystasz pierwszy miesiąc i zbudujesz podstawy, które pozwolą Ci wejść w kolejne tygodnie bez niepotrzebnego chaosu.
To również Cię zainteresuje!
Cele na nowy rok szkolny – jak je dobrze ustalić?